czwartek, 23 lipca 2015

Epilog









Mój przyjacielu, to był długi dzień bez ciebie.

Opowiem ci o nim, gdy znowu się spotkamy.

Zaszliśmy bardzo daleko.

Opowiem ci o tym, gdy znowu się spotkamy.

Gdy znowu się spotkamy.

Cholera, kto by pomyślał.

Samoloty którymi lataliśmy,

Dobre rzeczy, które nam się przytrafiły.

Nie sądziłam, że będę tutaj stała i mówiła ci

o innej ścieżce.

Wiem, że uwielbialiśmy wsiadać do samochodu i śmiać się, jadąc przed siebie.

Ale coś mi mówiło, że to się kiedyś skończy.

Musiałam się zmienić.

I spojrzeć na wszystko pod innym kątem, żeby dostrzec w tym jakiś cel.

Co to były za dni...

Ciężka praca się opłaca.

Teraz widzę cię w lepszym miejscu..

Jak mamy nie mówić o rodzinie,

Skoro rodzina to wszystko, co mamy?

Stałeś po mojej stronie bez względu na to, co przeżywałam,

A teraz będziesz moim towarzyszem

Podczas mojej ostatniej przejażdżki

Mój przyjacielu, to był długi dzień bez ciebie.

Opowiem ci o nim, gdy znowu się spotkamy (znowu się spotkamy)

Zaszliśmy bardzo daleko (tak, zaszliśmy bardzo daleko, dobrze zaczęliśmy).

Opowiem ci o tym, gdy znowu się spotkamy (pozwól, że ci opowiem)

Gdy znowu się spotkamy.

Najpierw dwójka ludzi podąża własnymi ścieżkami.

Posiada siłę.

Coś małego zamienia się w przyjaźń,

A przyjaźń w więzi

Te więzi nigdy nie zostaną zerwane,

A miłość nigdy nie zniknie (miłość nigdy nie zniknie)

Jeśli braterstwo jest najważniejsze,

Granicy nikt nie przekroczy,

Bo sami ją postawiliśmy,

Kiedy odczuliśmy, że musi gdzieś leżeć

Właśnie się do niej zbliżamy,

Więc nie zapomnij mnie, gdy odejdę (nie zapomnij mnie, gdy odejdę)

Jak mamy nie mówić o rodzinie,

Skoro rodzina to wszystko, co mamy?

Stałeś po mojej stronie bez względu na to, co przeżywałam,

A teraz będziesz moim towarzyszem

Podczas mojej ostatniej przejażdżki

Niech światło wskaże mi drogę,

Niech przypomina o tobie, gdy będziesz szedł przed siebie

Każda droga, którą wybierzesz, zawsze doprowadzi cię do domu, do domu.

Mój przyjacielu, to był długi dzień bez ciebie.

Opowiem ci o nim, gdy znowu się spotkamy (znowu się spotkamy)

Zaszliśmy bardzo daleko (tak, zaszliśmy bardzo daleko, dobrze zaczęliśmy).

Opowiem ci o tym, gdy znowu się spotkamy (pozwól, że ci opowiem)

Gdy znowu się spotkamy.


Każdy z nas zastanawia się jak zakończy swoją podróż po tym świecie. Jedni boją się tego momentu, a inni z niecierpliwością na niego czekają. Jednak nikt z nas nie wie w jaki sposób odejdzie. Śmierć za kogoś kogo się kocha wydaję się być najlepsza. Poświęcenie dla rodziny czy przyjaciół jest warte śmierci. Nie ma nic ważniejszego od miłości, nadziei, honoru, poświęcenia  oraz odwagi. Nie w ich świecie. Dla nich liczy się tylko to. Dobro ich rodziny stawiane jest na pierwszym miejscu. To, że często ktoś z naszych bliskich odchodzi, rani nas dogłębnie. Często nie możemy się z tym pogodzić, lub zajmuje nam to cholernie dużo czasu. Wtedy nasze serce łamie się w pół, cierpimy bardziej niż po rozstaniu z drugą połówką. Jednak pamiętajmy, że ta osoba nigdy nas nie opuści jeśli będziemy nosić ją w sercu. Pamięć o niej nigdy nie zgaśnie póki my wciąż ją kochamy. Ona zawsze będzie znajdować się w każdej sekundzie naszego życia. Będzie nam zawsze towarzyszyć, ale to od nas zależy w jaki sposób ją zapamiętamy..

Ku pamięci mojej najlepszej przyjaciółki Kai.. 
Nigdy cię nie zapomnę Kochana..



---------------------------------------------------------------------------------------------------

Tak więc jest i Epilog. Z całego serduszka jeszcze raz ogromnie wam dziękuje za wszystkie spędzone tu chwile. Zawsze będę pamiętać to ile dla mnie robiliście, jak duże wsparcie okazywaliście mi na każdym kroku. Nie będę teraz wymieniać wszystkich których kojarzę bo już to robiłam w filmie. Prosiłabym tylko o to by dosłownie KAŻDY skomentował abym wiedziała, czy jest sens pisać II część. Aż nie mogę uwierzyć, że to już koniec, rozryczałam się pisząc tą końcówkę. To chyba tyle, do zobaczenia Rodzinko!

P.S. Wszyscy byliście dla mnie jak druga rodzina, mimo dzielących nas kilometrów. Dziękuje wam i kocham was!

11 komentarzy:

  1. Boże moja ukochana nutka <3 Opowiadanie było nieziemskie ! Z niecierpliwością czekam na 2 część ! Szkoda ,że tylko ją umierciłaś ! Lubiłam ją bardzo :x Biedy Brian i Dom :x Szkoda ,że jest bardzo mało opowiadań tego typu :x
    CZEKAM ! <3 I POZDRAWIAM !
    Zielono oka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziekuje raz jeszcze:* Ja też mam nadzieje, że zobaczymy sie jeszcze w II czesci;)
      Do zobaczenia! :*

      Usuń
  2. Uwielbiam piosenkę "See you again" jest taka melancholijna i smutna, ale jednocześnie daje człowiekowi nadzieję. Po prostu jest w niej coś, co sprawia że jest niesamowita, być może dlatego, że płynie z glębi serca tak samo jak twoje słowa.
    Pięknie to napisałaś <3 Poświęcenie się dla innych jest chyba najlepszym sposobem na życie jak i na śmierć. W końcu jaki jest sens egoistycznego życia i umierania w samotności?
    Śmierć bliskiej osoby zawsze boli, dlatego tak bardzo się jej boimy. Można powiedzieć, że bardziej boimy się smierci kogoś bliskiego niż własnej. Bo przecież nawet pewnie nie będziemy wiedzieli, gdy będziemy sami umierać...

    Będę czekała na drugą część Twojego opowiadania! ;)

    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz bardzo dziękuje ci za wszytko:* Za te wszystkie komy od,ktorych zawsze japa mi sie cieszyla ;) Ciesze, się ze ci sie podobalo, do zobaczenia!! :*

      Usuń
  3. A jak będziesz pisać drugą część to będzie w niej Aria ? Błagam niech się okaże że ona żyje i proszę napisz drugą część są wakacje masz chyba czas prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi ale Arii juz nie bedzie. Czy bedzie druga czesc zależy tylko od was, a wlasciwie od liczby komentarzy. Wiem, ze to jest takie wymuszanie ale nie mam innego wyjścia;)

      Usuń
  4. Boże, nienawidzę cię! Jak mogłaś zabić Arię? Była genialną postacią. Opowiadanie przepiękne, z niecierpliwością czekam na następną części.
    P. S.
    Jak będziesz pisać kolejną część to pojawi się tam jakaś twoja własna postać? Czy będą tylko te z Szybkich i Wściekłych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz napisany przez Paulinę Toretto. Niechcący zalogowałam się na stare konto

      Usuń
    2. no coz troche mi przykro, ze mnie nienawidzisz;(
      w kolejnej czesci, bede pisac oczami nowej dziewczyny Briana lub z narratora, jeszcze sie zastanawiam nad tym;)
      ciesze sie, ze opowiadanie podobalo ci sie i wytrwalas razem ze mna do konca:*

      Usuń
  5. Uwielbiam to opowiadanie, twój styl pisania samą tą historie.Podziwiam cie za to że dobrnęłaś do końca naprawdę wielkie gratulacje.A teraz będę inna niż wszyscy nie chcę byś pisała drugą część bo bo po prostu mam wrażenie że to nie miało by sensu ta historia jest o Ari i bez niej pisanie by to było tak bo ja wiem naciągane? Ale za to chętnie przeczytam inne twoje opowiadania więc jak coś to dawaj znać kochana.
    Gorąco Pozdrawiam i ,życzę dalszego rozwoju w tej dziedzinie
    Weny weny i jeszcze raz weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie sie ciesze, ze opowiadanie przypadlo ci do gustu;) dziękuję ci bardzo za to, ze ty także dotrwalas do konca w czytaniu tego:* co do 2 czesci no to tak jak mowisz opowiadanie bylo o Arii wiec no troche dziwnie pisac bez niej, jednak mam nadzieję, ze moja nowa koncepcja spodoba sie komus. Bedzie na pewno inaczej, najbardziej skupie sie na tym by pokazac, dalsze losy ekipy;) jesli pojawi sie nowe opowiadanie dam ci napewno znac;)

      Usuń